20 sierpnia 2015

Ramen Burger i Kimchi Burger – koreańskie Chilees w Berlinie

Zawartość glutenu przemilczę ale za to kimchi super a kotlet wyborny! fot. D.Szymborska


Już wcześniej ją upatrzyliśmy. Ogromnie podobało się to co było podawane na metalowych tacach.

Usiedliśmy na dworze, menu dostępne również w wersji angielskiej, koreańska kelnerka świetnie bez cienia akcentu odpowiadała na pytania dotyczące menu. Oferta lunchowa nie powala – napój do burgera z frytkami jest za 0E. Lepsze to niż nic.

Zamówiliśmy dwa burgery – jeden z „bułką” z makaronu ramen, drugi z bułką sezamową (pieczoną w restauracji) i dużą ilością kimchi. Pierwszy łagodny ze świetnym kotletem i chrupiącym makaronem (relacjonuję opowieść drugiej jedzącej osoby), a mój ze świetną, gorącą bułką, dość pikantny, ale to z racji takiego a nie innego przyrządzenia kimchi.


REWELACYJNA, tradycyjna herbata koreańska w wersji mrożonej fot. D.Szymborska

Zbliżenie na kimchi burgera z dziwnym robacznym cieniem fot. D.Szymborska


Ja dla mnie najlepsze burgery koreańskie jakie jadłam! Zamierzam spróbować takich sztuczek jak zrobienie „bułki” z makaronu czy dodanie kimchi do domowego burgera!

Sama restauracja z tych co to jak się przyjdzie w garsonce albo garniturze, zje się obiad i wyjdzie to zapach koreańskiej kuchni będzie za nami podążał. Myśmy siedzieli w ogródku i to było świetne rozwiązanie! Jedyny minus to spory atak os. Cóż one wiedzą, że kimchi pyszne, i pewno znają też tak przyrządzany ramen.


A na mandu to tam jeszcze wpadne….

1 komentarz:

  1. Hahaha, cień boski <3, a tę herbatę mrożoną z ogromną chęcią bym wypiłą :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa