3 lipca 2013

Niepijalny izotonik – 4move Grape

4move Grape fot. D.Szymborska

Uwielbiam nowości, jak zobaczyłam w sklepiku nowy izotonik to sobie kupiłam. I butelkę zatrzymałam tylko po to by go opisać na blogu. Tego się wypić nie da!  Nie wiem jak to może komuś smakować. Dla mnie ta chemiczność jest nieprzyswajalna. Lubię izotoniki, wiem, że bywają bardzo chemiczne w smaku jednak je piję, ten wylewam i butelkę wyrzucam do kosza z plastikiem. 100ml to standardowo dla takich napoi 26kcal, węglowodany 6gr w tym cukry 5.1gr, tłuszcz i błonnik 0, sód to 0,05gr, niacyna 2,7 mg, kwas pantotenowy  0,9 mg, witamina B6, ma też trochę minerałów ale na mojej etykiecie ich się odczytać nie dało. Więcej go nie kupię. 

Brrr. Zawsze można zrobić swój domowy – mój sprawdzony sposób to: szklanka wody niegazowanej, troszkę cieplejszej wody z czajnika do rozpuszczenia miodu, sok z limonki  i szczypta soli – i już mam pyszny izotonik! 

W te upały się przyda, tym bardziej, że pojutrze 20K po lesie – czas zacząć się przyzwyczajać do dłuższych dystansów bo maraton coraz bliżej. O innym izotoniku (z Lidla) w podobnej cenie pisałam przy okazji Orlen Marathon – tamten był o nieznanym bliżej składnie ale dało się go wypić.

2 komentarze:

  1. Na ostatnich zawodach go dostałam i również uważam, że obrzydliwy, musiałam natychmiast przepić wodą, potem jeszcze przez 2 km niesamowicie się odbijał - więcej nie ruszę :)

    Powodzenia na długim wybieganiu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zdecydowanie bardziej wolę domowy izotonik niż taki jakiś o dziwnym kolorze i smaku ... ale najbardziej to chyba odrzuca mnie takie sztuczne coś w kolorze niebieskim ...

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa