9 lipca 2013

Schudnij przed maratonem – mądry plan


Drugie śniadanie - banany, śliwki i łyżeczka dżemu fot. D.Szymborska

Jesienią maraton. Fajnie. Doczekać się nie mogę. Pomyślałam, że po co przez ponad 42 kilometry „taskać” tyle kilogramów. Warto się ich pozbyć. Jest to o tyle skomplikowane, że przecież maratonu nie biegnę od tak, wcześniej czeka mnie trzy miesiące treningów. A do treningów trzeba energii. I tym sposobem chudnięcie staje się coraz trudniejsze. Co nie znaczy niemożliwe. Dlatego do dzieła! Zaczynam od badań krwi (dziś skierowanie, jutro kłucie) żeby sprawdzić co się tak naprawdę dzieje w organizmie, potem będzie jeszcze staranniejsze dbanie o to co jem. I to co cudowne – długie, spokojne wybiegania. Tak, to jest mój mądry plan chudnięcia przed maratonem – jeść dobrze, ale trochę mniej, duuużo biegać i jestem przekonana, że ostatnie września będę musiała do mety „dotaskać” mniej kilogramów samej siebie!

Dlaczego o tym piszę? Bo jak coś jest w sieci, to już przed tym nie ma ucieczki. Powiedziałam, że schudnę to schudnę! Dlatego na blogu będzie więcej warzyw i owoców – na szczęście wszystko temu sprzyja – sezon i upały. Będzie mniej restauracji. Tak, tak muszę dobrze zapamiętać smak smażonej ryby nad morzem…. Bo teraz to na talerz trafi taka z grilla – też pyszna ale inna…i właśnie takie zmiany będą do września. Pozostaje wierna zasadzie ma być smacznie! Nie będę jadła niedobrych rzeczy, wszystko będzie starannie przygotowywane, pyszne i po prostu sprzyjające odchudzaniu! Jeżeli macie ochotę ze mną zacząć to super. 

Nie czekamy do poniedziałku, już dziś startujemy. Co miesiąc konkurs dla tych, którzy też coś zmienią w swoim jedzeniu! Konkurs ruszy a odchudzanie od dziś!

5 komentarzy:

  1. Z takim nastawieniem na pewno ci się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taką małą nadzieję, że nie tylko mi ale więcej chudszych osób stanie na linii startu a potem mecie jesiennego maratonu:)

      Usuń
  2. W takim razie życzę konsekwencji i samozaparcia w realizowaniu celu!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam odwrotny problem - jak nie schudnąć przy okazji przygotowań do maratonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety owoce nie pomagają w chudnięciu, za to wzmagają problemy żołądkowo-jelitowe ze względu na zawartość cukru; wyjątkami są grejfrut i banan, bo truskawki już się właściwie skończyły. Warzywa też nie wszystkie. Wbrew pozorom nie jest to takie proste, dlatego trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa