2 lipca 2013

Podsumowanie wyjazdu do Hiszpanii (3 i 1/2 wersji)


Zrzut z zegarka Timex Run Trainer 2.0


Jeżeli miałabym napisać jednym zdaniem to: 

Było gorąco, biegowo, restauracyjnie i muzealnie.

Jeżeli miałabym napisać w dwóch zdaniach brzmiało by to tak: 

Trudne bieganie z trenerem po Barcelonie i drugie miejsce na 5K w Madrycie. Cudowne restauracje rekomendowane przez M. świetne wystawy i dużo chodzenia.

Jeżeli miałabym do dyspozycji aż trzy zdania to czemu nie napisać tak: 

Barcelona przypomina mi swoją turystyczną atmosferą Kraków tyle, że z plażą, świetnie ale trudno się tam biega. Madryt zachwyca, lekko przytłacza podbiegami i sprawia największą radość gdy wspina się na pudło i odbiera puchar po biegu. Akwedukt w Segowii, filmowy zamek i świetna atmosfera miasteczka a przedtem cudowne muzea, gdzie na jednej ścianie w jednej sali wisi tyle arcydzieł, że w Polsce by zobaczyć takie 10 obrazów trzeba odwiedzić 10 muzeów!

Gdybym chciała napisać opowiadanie to miałoby happy end – ona wbiega na metę, wcześniej je w lanserskich restauracjach, sączy wino na tarasie. Obawiam się, że brzmiałoby trochę jak komedia romantyczna dla sportowców.
Zrzut z zegarka Timex Run Trainer 2.0

Zrzut z zegarka Timex Run Trainer 2.0 - bieg


Wywołałam zdjęcia. Etap wyprawy do Hiszpanii uważam za zamknięty. Z rozrzewnieniem w oku pooglądałam sobie zrzuty z moich tras biegowych…..ehhhh teraz znów będzie nudnawo – Lasek Kabacki, Falenica, górka, Agrykola…

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa