28 lipca 2013

Halibut z patelni i frytki czyli fish&chips

Halibut z frytkami fot. D.Szymborska

Wydawało mi się, że dobrego halibuta to mogę tylko w restauracji zjeść. Nic bardziej mylnego. Można zjeść pysznego w domu pod warunkiem, że ma się odpowiedni kawałek ryby. Przygotowanie jest proste a smak rewelacyjny. Jak jest ryba z patelni to są też frytki. Brakuje szumu morza, mówi się trudno i trzeba przetrwać te upały a ryba była pyszna.

Składniki (dla jednej osoby):

·      dzwonko z halibuta,
·      mąka,
·      pieprz, sól,
·      olej do smażenia,
·      frytki.

Przygotowanie:

Halibuta umyć, osuszyć. Obsypać mąką tylko tam gdzie ryba nie ma skóry, wcześnie posolić i posypać pieprzem. Rozgrzać olej. Następnie smażyć halibuta po 5 minut z każdej strony (tam gdzie nie ma skóry). Wcześniej rozgrzać piekarnik do 150 stopni. Gdy halibut jest już usmażony przełożyć go do żaroodpornego naczynia i włożyć do piekarnika w tym czasie można spokojnie usmażyć w oleju frytki.

Piękna ryba fot. D.Szymborska

1 komentarz:

  1. To taka zdrowsza wersja fish & chips, bo ryba bez panierki. Ja za panierka nie przepadam, ale za ryba - owszem :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa