16 lipca 2013

Owsianka z gruszką (za drugim razem się udała)

Owsianka - dziś za drugim podejściem fot. D.Szymborska

Dawno nie musiałam dwa razy tego samego gotować. Dziś rano utarłam gruszkę do owsianki. Niby wszystko tak jak zawsze, ale coś było nie tak. Owsianka nie chciała zgęstnieć. Wcześniej już robiłam płatki owsiane z tartą gruszką i wychodziło pysznie. Dziś wyszło niejadalnie. Szkoda. Garnek do umycia i drugie podejście. Tym razem bez tartej gruszki bo drugiej nie miałam. Wyszło pysznie i energetycznie, zostały jeszcze plasterki gruszki z poprzedniej nieudanej próby. Smacznego biegowego! Szkoda, że nie jest tak, że zawsze wszystko się udaje za pierwszym razem….

1 komentarz:

  1. Wszem i wobec kusicie tymi owsiankami, nie pozostaje mi nic innego, jak znów podjąć próbę pokochania ich smaku. Niestety na samą myśl o owsiance, robi mi się słabo...

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa