24 lutego 2015

Lecznicze curry z mango

Owszem zajmuje to chwilę dłużej ale takie przygotowanie składników sprawia, że gotowanie to przyjemność,
 a nie uganianie się za składnikami albo bieganie do sklepiku bo czegoś zabrakło...fot. D.Szymborska


Wcześniej myślałam, że curry to ten żółty proszek, który jak dodam do ananasa, tuńczyka i kukurydzy to zrobi z tego super sałatkę (15 lat temu), potem przekonana byłam, że curry to pasta którą można kupić w sklepach z azjatycką żywnością (10 lat temu), wreszcie doszłam do tego, że curry to tak naprawdę nazwa podobna do zupy – bo ma obejmuje tak dużo różnych dań, smaków i dodatków.

Pasty już nie kupuje, żółty proszek łączę z pakczoj i wychodzi super smacznie, a curry robię też wtedy gdy jestem chora bo wiem, że ostre smaki, naturalne składniki to wszystko „postawi” mnie na nogi.

Wczoraj się rozchorowałam, dziś do  najzdrowszych się nie zaliczam, ale do dużo zdrowszych to już tak! Czyli leczenie jedzeniem działa!

Przepis pochodzi z mojej (aktualnie) ulubionej gazetki – Good Food Polska. Oczywiście, że modyfikowałam ale nie jakoś bardzo, bo składniki i sposób przygotowywania wydawał mi się sensowny. Nie zawiodłam się – smak super i zdrowieję….


Składniki (na 3 porcje):


Pysznie, lekko ostro i rozgrzewająco fot. D.Szymborska

Pasta curry:

·      6 listków kafiru,
·      ½ chilli,
·      5 traw cytrynowych,
·      kawałek imbiru (3cm),
·      łodyżki kolendry (listki do sosu),
·      2 łyżki cukru trzcinowego,
·      3 łyżki pasty z tamaryndowca

Curry:

·      2 łyżki oleju,
·      puszka mleka kokosowego,
·      12 udek z kurczaka bez kości,
·      2 limonki (sok i skórka),
·      100g fasolki (u mnie żółta bo innej w zamrażalniku nie było, choć zielona wyglądałaby ładniej),
·      2 owoce mango,
·      listki kolendry,
·      sól i pieprz.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki pasty zmiksować aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Na dużej patelni na 2 łyżkach oleju podsmażyć pastę, podać mleko kokosowe, poczekać aż się zagotuje, pogotować  chwilę. Dorzucić kurczaka i sok i skórkę z limonki. Wymieszać starannie i gotować przez 30 minut pod przykryciem. Zdjąć przykrywkę dodać mango i fasolkę, gotować przez kolejne 10 minut. Chwilę przed podaniem dodać listki kolendry, zostawiając kilka do posypania dania nałożonego już na talerz.


Podawać z ryżem, u nas był gotowany w mleku kokosowym.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam Carry, w Katowicach jest świetna knajpka z curry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. curry to wielość potraw i smaków i to mi się najbardziej podoba :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa