18 lutego 2015

Good Food Edycja Polska

Jest kilka przepisów, które zamierzam ugotować


Top Gear’a to w wersji polskiej nie czytam, bo traci wszystko to co lubię w wersji brytyjskiej. A Good Food? Kupiłam pierwszy numer bo byłam ciekawa, zresztą zupa na okładce….to wiadomo, że już u mnie pisemko zbiera punkty.

Tym razem zacznę od minusów, bo jest ich mało – brzydki papier, który na pewno porwie mi się jak będę zerkać do przepisów gotując w kuchni.

To tyle ze złych rzeczy, przepisy staranie przetłumaczone, ot przedruk angielskiego pisma. Za to cena polska, przepisy ciekawe, zaznaczyłam sobie dużo, które będę chciała ugotować.

Czy kupię kolejny numer? Nie wiem, bo jakoś wolę książki kucharskie niż magazyny, to co przemawia za Good Food to nie jest to magazyn do oglądania obrazków tylko porządna baza z przepisami.

Tak jak bardzo rozczarowana byłam zeszytem o historii kuchni tak tutaj nie zawiodłam się – to co w brytyjskim wydaniu mi się podoba, czyli staranny opis tego jak co ugotować – zachowany w pełni, do tego wszystko przeliczone „na nasze” jednostki. Jednym słowem nic tylko gotować!


Tym razem cieszę się, bo 12PLN dobrze wydane!

(dopisane dzień później - wykupiłam prenumeratę!)

2 komentarze:

  1. Tez mam prenumeratę :))) i dzieki temu cena - 6 zł, podoba mi sie jeszcze bardziej niż 12

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa