18 lutego 2015

Bliskowschodnie śniadanie – pikantny humus z pitą

Ciecierzyca, sezam, oliwa, woda, mąka, drożdże i pikantna papryka fot. D.Szymborska


Ja to sam humus jadłam, odpadło maczanie pysznej, gorącej, pszennej pity w miseczce wypełnionej humusem z papryką i oliwą.

Też smacznie, ale ciężko pozostać obojętną na zapach gorącego pieczywa.

Pita (פִּתָּה) to okrągłe (ja kupiłam trójkąt) pieczywo pszenne, które wypieka się z mąki, wody i drożdży. Podobno pochodzi ze starożytnej Syrii, serwowana była z ostrymi sosami po to by jej delikatny smak je równoważył.

Teraz za pitę uważa się często ciasto naleśnikowe, które jest używane do serwowania kebabów.

Domowy humus doprawiony ostrą papryką wyszedł świetnie. Znów nie zostawiłam ciecierzycy na noc w wodzie (bo jej nie kupiłam) więc korzystałam z puszkowej. Co gorsze nie wiem czy przekonam się do namaczania bo mój humus tak świetnie smakuje. Niestety znów przepis „na język” czyli doprawianie w czasie blendowania.

Składniki:

·      200g ciecierzycy,
·      2 duże łyżki pasty tahini,
·      sok z limonki,
·      oliwa,
·      woda mineralna (bo nie miałam przegotowanej w czajniku),
·      pieprz i sól,
·      tabasco.


3 komentarze:

  1. hummus to chyba moje ulubione smarowidło! uwielbiam, uwielbiam, również wszelkie wariacje, np z 1 małym buraczkiem, jaki kolor! polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hummus to mój faworyt pośród wszystkich past!

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa