26 stycznia 2013

Biegaczka i jej bielizna


Stoisko i małe prezenciki od SA fot. D.Szymborska


Czasem gdy widzę biegnącą naprzeciwko mnie dziewczynę, jest mi jej po prostu żal. Ona biegnie do przodu a jej piersi w 4 strony świata. To musi boleć, albo przynajmniej jest nie przyjemne.

Dziś byłam na bardzo miłym spotkaniu, Agnieszka z ShockAbsorber pomagała biegaczkom w dobrze staników. Było dużo śmiechu i gadania o tym w co się na który bieg warto ubrać. Jeżeli chodzi o same staniki, to SA jest naprawdę fajny, Agnieszka pokazała mi sposób zapinania drugiego zatrzasku, co nie zmienia faktu, że ubranie „zbroi” do łatwych nie należy.

Gdy rozmawiam z koleżankami, które pytają się co kupić bo chcą zacząć biegać, to wyliczankę zaczynam od stanika, potem buty i cała reszta. Przecież chodzi o radość z biegania a nie katorgę z podskakującymi piersiami.

W przypadku staników biegowych o estetykę ciężko, te które mam z SA, M&S czy inne wszystkie charakteryzują się ramiączkami grubości trzech kciuków, są zabudowane i bynajmniej nie sexy. Sexy to jest się po dobrze nabieganym treningu czy starcie w zawodach. Tak trzeba się pocieszać ubierając taką bieliznę. 

Z majtkami jest podobnie romantycznie. Gdy pomyślę o koronkach na 42 kilometrze to przechodzą przeze mnie ciarki. Zabudowane, prawie bokserki – to się sprawdza.

Dziś dzień zakupowy, po sportowym staniku przyszedł czas na eleganckie ciuchy….lubię przeceny….


A do 31 stycznia będę przypominać o głosowaniu na Bloga Roku. To proste a ja bardzo się ucieszę z każdego SMSa.

Jak to zrobić?
Na numer 7122 proszę wysłać SMS o treści (bez spacji) G00406

Dzięki!

4 komentarze:

  1. Bardzo dobrze, ze o tym piszesz! Ja właśnie niegdy dlatego nie lubiałam biegać, aż do czasu gdy mam wszystko na miejscu. Jest profesjonalne bielizna i można zdobywać kilometry! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś za mało moim zdaniem się o tym mówi....dlatego mam nadzieję, że post się przyda:)

      Usuń
  2. Pamiętam, że kiedy wkręciłam się w fitness kupiłam sobie pierwszy stanik sportowy. Było to 6 lat temu. Stanik Nike - mam go do dziś - jest NIEZNISZCZALNY! Biust ani w nim drgnie. Mam rozmiar 80C, więc coś, co solidnie przytrzyma to wszystko co mam z przodu, jest dla mnie objawieniem.

    Stanik Nike sprawdził się też świetnie w górach podczas wspinaczki. Jak z resztą i pozostałe staniki sportowe, które mam. Nie wiem jak można w normalnych fiszbinach chodzić po górach, to musi boleć!

    Co do majtasów - faktycznie, bokserki to też było dla mnie odkrycie, ale dopiero na porę cieplejszą, kiedy zakładam szorty. Bo teraz, kiedy biegam w leginsach, bokserki mi się rolują i chachmęcą i jest mi niewygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w 100% rację! jak masz dobrze dobrany stanik i dobrej jakości to nic tylko biegać!!!! co do bokserek zimą, to teraz bielizna narciarska na topie:)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa