9 stycznia 2013

Rozgrzewający rosół 70kcal po treningu


200g rosołu to 70kcal fot. D.Szymborska



Brr jak zimno. Słońca dawno nie widziałam. Za taką zimą delikatnie rzecz biorąc  nie przepadam. Trzeba przeczekać. Mówi się trudno i wcina się dużą michę rosołu. Takie z marchewką, ziarenkami kukurydzy, makaronem, pietruszką. 100g rosołu to około 35kcal, tyle, że sto gramów to dla mnie za mało. 200 to co innego. 70kcal – nie dużo a w cieplej i przyjemniej. Dziś trening na Kopie Cwila, śniegu nie było za dużo ale i tak po podbiegach (i zejściach) udało mi się zadeptać górkę. Zimą bywa ciężko, pocieszające jest to, że truchtanie w te chłody przekłada się potem na wyniki wiosną, latem….. tak trzeba myśleć. W jednym z moich ulubionych filmów „Złoto dla zuchwałych” Szajba mówi, że nie chce czuć „nagative waves”. Ma rację. Wpis powinnam zacząć: dzięki temu, że spadł śnieg bez słońca jest jaśniej na świecie…..

Smacznego biegowego! I rosół to potęga zimą!

Górka i moje krosiaki fot. D.Szymborska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa