2 stycznia 2013

Zupa szparagowa z jajkiem

Zupa szparagowa z jajkiem fot. D.Szymborska

Puszki uzależniają. Najpierw odzwyczaiłam się od pomidorów w puszcze – teraz sama robię sos ze świeżych warzyw. Jednak jedno przyzwyczajenie wymieniłam na inne. Zupy w puszkach. Idealna objętość – 400ml. Czyli dwa talerze. Do tego dodatki i jest lunch. Była hinduska a teraz szparagowa. Bardzo delikatna w smaku, podałam ją z gotowanym na twardo jajkiem i świeżo mielonym pieprzem. Wygląda na to, że wybiorę się na puszkowe zakupy. Domowa gotowana zupa ma to do siebie, że przygotowuje cały garnek. Efekt jest taki, że po trzech dniach już nie mogę patrzeć na głęboki talerz. Dlatego jak na razie przeżywam zachwyt puszkowymi zupami. Doczytałam, że proces konserwacji tego jedzenia nie jest taki straszny – zostają witaminy i inne składniki mineralne.  
Smacznego biegowego!

4 komentarze:

  1. Dawno Cie nie odwiedzałam, bo trochę mi się pokomplikowało i pędziłam po sieci.Nie jest jednak za późno na życzenia noworoczne. Zyczę Ci dobrego roku! Satysfakcji ze wszelkich działań. I radości ze wszystkiego co robisz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za życzenia mam nadzieję, że u Ciebie się odkomplikuje:)

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie jadłam żadnej zupy w proszku, ale bez pomidorów w puszcze jakoś ciężko mi sobie wyobrazić egzystencję ;)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa