2 stycznia 2013

IRONMAN na różowo – czyli TIMEX dla dziewczyn i bieganie wiosną (w styczniu)

TIMEX fot. D.Szymborska

Uwielbiam różowy. Nic na to nie poradzę, infantylny, dziewczęcy – wszystko jedno różowy to jest to. TIMEX zorientował się, że nie tylko ja lubię ten kolor. TIMEX IRONMAN 250LAP to świetny treningowy zegarek, który można nosić na co dzień bo wygląda „normalnie” na ręce. Oczywiście jest wodoszczelny więc i na basen się nadaje. Jego zaletą jest dokładność i możliwość oddzielenia 250 odcinków – „lapów”. To jest idealne na treningi w sali gimnastycznej. Na razie nie zrobię 250 podbiegów więc nie potrzebuje aż tylu przedziałów jednak już ćwicząc w sali, to co innego – przydają się „lapy”. Tyle o zegarku, który łączy cudowny różowy kolor z funkcjonalnością zegarka sportowego. IRIONMAN nie wiem czy by go ubrał ale ja noszę na co dzień. 
Właśnie wróciłam z treningu. Wiosna to mało powiedziane, w Dolince Służewieckiej przyroda to już czeka na lato! Dziś na Kopie był tłum – jeszcze jeden biegacz robiący podbiegi i rowerzysta ćwiczący podjazdy. Do tego imprezowicze przetaszczyli ławkę na szczyt górki – można przysiąść i podziwiać ruch na drodze… Dziwnie się czuję wracając z wiosenne treningu 2 stycznia….

Dolinka Służewiecka fot. D.Szymborska




3 komentarze:

  1. Fajny, ja też mam swojego ironmana, ale w barwach klasycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barwy klasyczne czyli czarny też fajne:) ale różowego nic nie przebije!!!

      Usuń
  2. jak nie noszę różowego na co dzień, tak biegowe wdzianka mam w tym kolorze lub z takimi akcentami :) pasowałby :D

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa