19 stycznia 2013

Obiad w galerii handlowej (Berlin dzień 2)


Qiche fot. D.Szymborska


Wczoraj KaDeWe dziś Galeria Kaufhof. Tym razem quiche – jaka pyszna. Szkoda, że w Warszawie na razie nie ma możliwości by coś dobrego zjeść przy okazji zakupów. Berlin w ten weekend nie jest przyjazny dla turystów. Zimno, wilgotno i wietrznie. I znów jest ciemno więc wieczór spędzę na siłowni. Dziś byłam w 6 akwarium. Tak, tak mała obsesja. Ja po prostu uwielbiam oglądać ryby! Nurkowanie zupełnie mnie nie ciągnie ale patrzenie na ryby sprawia mi ogromną przyjemność. Ich spokój, gracja ale też agresja w pływaniu. Pewno kiedyś gdy zacznę przygotowania do triathlonu inaczej będę patrzyć na ryby, szukać ergonomii ruchów a nie zachwycać się kolorami. Na razie cieszę się patrząc w rybie oko przez szybę. Dziś też pierwszy raz przejechałam się windą w największym na świecie cylindrycznym akwarium na świecie. Po oglądaniu ryb jakoś nie miałam ochoty na nic „rybnego” na obiad!

Wieża telewizyjna fot. D.Szymborska

Aquarium fot. D.Szymborska

Aquarium fot. D.Szymborska



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa