11 stycznia 2013

Cytrusy z Sycylii

Cytrusy z Sycylii fot. D.Szymborska

Dostałam od Sąsiadki. Pomarańcze, grejpfruty i cytryny. Dziwne. Inne kolory niż tych sklepowych, a smak – cóż dużej różnicy nie czułam bo ja sobie soki wyciskam. Teraz coraz bardziej popularne staje się a to sprowadzanie cytrusów z Sycylii albo Włoch a to kupowanie skrzynkami produktów od rolników. Nigdy tego nie próbowałam. Z cytrusami jest tak, że nie mam gdzie tego trzymać i owoce wydają mi się drogie biorąc pod uwagę, że je wycisnę. Co do zamówień od rolników to nie kupię worka ziemniaków i cebuli bo najzwyczajniej tyle nie zjemy. Pozostaje biobazar w soboty (jak nie ma zawodów biegowych), bazarek (zimą unikam bo wszystko przemarznięte) i sklepik pod domem gdzie mają dobre warzywa. Na zdrowie sokiem i miłego dnia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa