4 stycznia 2013

Trociny na treningu

Płotek fot. D.Szymborska

Trening nie odbywał się w tartaku tylko w sali gimnastycznej a trocin leciało dużo. O czym mowa? A o tak zwanej sprawności. To słowo klucz i wytrych zarazem. Brzmi tak niewinnie – sprawność. Czyż każdy z nas nie chce być sprawny? Oznacza natomiast trudne, męczące i bardzo powtarzalne ćwiczenia gimnastyczne. Ile razy można podnieść nogę nad płotkiem? Odpowiedź – bardzo wiele razy. Ile razy można podrzucić piłkę 3 kilogramową? Odpowiedź – są niezliczone kombinacje, i należy zrobić co najmniej dwie serie po 10 powtórzeń. Po co to wszystko? Po to by biegać ładniej technicznie, lepiej i szybciej. I tak to sobie spędzam piątkowe wieczory….
Trociny lecą z piłek ja czołgam się pod płotkiem, podnoszę nogę, biegam od ściany do ściany. Dziś przynajmniej szpanowałam – ubrałam t-shirt z Berlińskiego Maratonu. Się przebiegło to się szpan należy!
Trocinowa piłeczka fot. D.Szymborska



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa