7 stycznia 2013

Poznań też biega, a ja radzę co biegacze mogą jeść




Serpentyny kulinarne – tak nazwałam dział poświęcony jedzeniu dla biegaczy. Serpentyny Moraskie, to cykl biegów crossowych w Poznaniu. Jeszcze nie wiem, w którym biegu wystartuję, ale to co pewne od dziś podpowiadam biegaczom co dobrego mogą zjeść. 
Ważne co jemy przed treningiem – by mieć siłę, równie istotne jest to co zjemy by się zregenerować. Owsianka to chleb powszedni biegacza. 
Kręte, czasem skomplikowane a innym razem proste – takie właśnie będą Serpentyny kulinarne. 
Do zobaczenia na trasie i smacznego biegowego!

1 komentarz:

  1. Owsianka.. Widzę, że bardzo dużo o nich piszesz. Wiem o ich zaletach. Niestety mam złe doświadczenia związane z tego rodzaju daniami. Pamiętam tylko te niedobre, pozbawione smaku "paćki" z przedszkola. I nie wiem zupełnie jak mogę przełamać swoją dziecinną niechęć do owsianek.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa