27 kwietnia 2013

Bieg Dookoła ZOO 2013 – relacja

Bieg ZOO fot. T.


Nie było lamparta? Nie gonił mnie tygrys. Ściema z tymi zwierzętami. A szkoda, bo liczyłam na jakieś dodatkowe „ciekawostki”. Bieg Dookoła ZOO już za mną. Było bardzo przyjemnie, to taka piknikowo rodzinna impreza. Oczywiście można było się ścigać, ale łatwo nie było bo i nawrotka i masę zakrętów, nawet podbieg się znalazł. Mój organizm odmówił współpracy w kwestii trzymania dobrego tempa. Jednak nawet wolno przebiegnięty maraton ma wpływ na kondycję ogólną, tym bardziej, że dwa biegi dzielił 6 dni. Start – z minimalną obsówą czasową, jednak w ogromnie miłej atmosferze. Sam bieg, fajny, dobrze oznaczony, z rewelacyjną bębniarską orkiestrą – szacun grali super. 

Doping na trasie w postaci znudzonego wilka i podobnie zblazowanych żubrów – był. Biegłam w mojej ambasadorskiej bluzeczce, z olbrzymim Timexem Ironmanem na ręce, odpowiadałam na pytania dotyczące, czasu, tempa i  nawet podawałam przybliżone wyniki czasu w jakim przekroczymy metę. Finish, na mecie medal, myślałam, że to lew jednak to goryl. Butla wody, izotonik. Potem piknik rodzinny, sałatki Fit&Easy, kawa, jabłka, znów mój ulubiony zespół bębniarski. Potem kolej na starty dzieci – dużo zamieszania, jeden rocznik dziewczynek pobiegł podwójny dystans. Jednak to nie przeszkadzało zbytnio maluchom, były medale, upominki i po raz kolejny tego dnia super piknikowa atmosfera.

Brak lamparta, tygrysa czy chociażby medalowego goryla rekompensowała świetna zabawa. Potem pokazując medal zamiast medalu poszliśmy do ZOO. Nigdy wcześniej nie widziałam tylu ludzi w sportowych, biegowych butach chodzących między klatkami. Dominowały zielone bluzeczki i medale na szyi.

Na biegu spotkałam jednego ze zwycięzców blogowego konkursu – Motyl machając czułkami i skrzydłami wybiegał dobry czas. Gratulacje!

Do zobaczenia na kolejnych biegach!

Bieg ZOO fot. T.

6 komentarzy:

  1. Rozważałam start w tym biegu, ale jak przyszło co do czego to miejsc brakło. A i cena była jakby z kosmosu (przynajmniej dla mojego portfela). Pokaż medal z gorylem a`la lew, ciekawa jestem jak wygląda ten twór :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, wpisowe drogie, ale trzeba dopatrywać się dobrych rzeczy - 10 dla fundacji, plus wstęp do ZOO (20PLN wliczony)....

      Usuń
  2. Zdecydowanie. Jak tygrys by gonił, biegłoby się szybciej:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super było, acz szkoda, że z dystansem coś nie ten-teges. Mi Gremlin pokazał 9,9 km, z tego co widzę na forum Bieganie.pl to innym podobnie... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój Timex mówi 9.713 a zakrętów nie ścinałam:)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa