8 kwietnia 2013

Chablis i sery

Chablis, sery i tulipany fot. D.Szymborska

Banalna kolacja. Świeża bagietka na zakwasie, sery i do tego Chablis. Proste prawda? Jak to zawsze bywa diabeł tkwi w szczegółach. 

Kolacja wyszła wybornie bo: sery były najwyższej jakości (moje zakupy na BioBazarze), różne. Pleśniowy (śmierdziuch), dwa rodzaje koziego, koryciński – same pyszności. Do tego bagietka, pokrojona na cienkie kromki, nasmarowana masłem ze śmietany. W kieliszku schłodzone Chablis. I voila! Może nie jest to najlepsza kolacja dla biegacza, ale biegacz też czasem chce się nacieszyć wiosennym wieczorem. 

Przygotowanie takiej kolacji trwa moment. Połączenie Chablis z serami wyszło wybornie, wino nie dominowało tylko „podbijało” smak serów, bagietka to wszystko łagodziła…..a takie wieczór powinien trwać długo….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa