18 kwietnia 2013

Pasta party – z cyklu makaron dla maratończyka – po meksykańsku

Makaron po meksykańsku fot. D.Szymborska

Pasta party czas zacząć. Oczywiście w kilka dni nie nadrobimy wielkich zaległości żywieniowych, ale czemu sobie nie pomóc. Makaronowe węglowodany, połączone z białkiem w rozsądnej dawce z pewnością dodadzą nam energii. Dziś pierwszy z 4 maratońskich makaronów! Zupełnie nowy przepis, na pastę meksykańską. Zmodyfikowałam składniki, przygotowałam dwie wersje, to wszystko wzorując się na Małej Wielkiej Księdze Makaronu. Uwaga, niestety przygotowanie, ugotowanie łącznie zabiera około 60 minut. Nie jest to najszybszy makaron ale bardzo smaczny – coś za coś!

Ponad 70g węglowodanów, w wersji bez kurczaka 16g białka, i niestety 17g tłuszczu.

Składniki (dla 3 osób):

·      300g makaronu penne,
·      puszka pomidorów (w całości),
·      duża puszka kukurydzy,
·      papryczka chilli,
·      cebula,
·      4 ząbki czosnku,
·      świeża bazylia i świeży tymianek,
·      sól, pieprz,
·      papryczki jalapeno (opcjonalnie),
·      ser gouda (200g),
·      pierś z kurczaka usmażona w kawałkach na maśle z oliwą (opcjonalnie),
·      masło do podsmażenia cebuli.


Przygotowanie:

Moim zdaniem najlepiej jest wszystko sobie przygotować przed gotowaniem: odcedzić kukurydzę, odcedzić pomidory i pokroić w kostkę, cebulę posiekać, czosnek pokroić w cienkie plasterki. Papryczkę chili przekroić, pozbyć się pestek i też pokroić w drobną kostkę. Bazylię podzielić na pół – pokroić w paseczki – część dodać do sosu, część dodać na końcu do gotowego już makaronu. Jeżeli przygotowujemy wersję z kurczakiem to usmażyć go na maśle z oliwą z dodatkiem pieprzu i soli. Odstawić na bok i dodać kurczaka na końcu do sosu – tak by był gorący ale nie zrobił się miękki. Cebulę z czosnkiem usmażyć na maśle. Dodać kukurydzę, pomidory i bazylię. Gotować przez około 20 minut aż sos będzie jednorodny. Ser utrzeć. Makaron ugotować. Odcedzić makaron, przełożyć do garnka, dodać sos, ser, wymieszać starannie. Na koniec przed podaniem posypać bazylią, jeżeli lubimy ostrzejsze smaki posypać posiekaną papryczką jalapeno.

4 komentarze:

  1. ooo, wypróbuję :) faktycznie mam ssanie na makarony teraz :)
    a pikantne dania bardzo lubię, więc chętnie skorzystam z tego przepisu.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre, dobre:) i trochę inne od tego co wcześniej jedliśmy a makaronowe:)

      Usuń
  2. Trochę nie w temacie - Merlin zrobił mi miłą niespodziankę (często mi takie robi, dlatego ich lubię) i zamiast czekania na nowego Galloway'a 7 dni, czekałam tylko 3 i od wczoraj mogę się cieszyć książką i poznawać tajniki motywacji. Jednak najpierw skończę "Mój pionowy świat" Kukuczki (też polecam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kukuczki nie czytałam:( a z Galloway'a myślę, że będziesz bardzo zadowolona:) czekam na info bo ja dawno się jakąś biegową książką tak nie zachwycałam jak tą!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa