10 kwietnia 2013

Coś truskawkowego ze Starbucksa

Dobra, że teraz kawiarnie tak wcześnie otwierają fot. D.Szymborska



Zimne. Miała być kawa, a dostałam taki truskawkowy ulepek, że nawet wymieszałam z bitą śmietaną. O czym mowa o Stawberries&Cream Frappuccino czyli napoju, który z kawą nie ma nic wspólnego. Odpowiedni na lato a nie na tą zimną wiosnę. Dziś bieganie, z tych dłuższych bo trzeba organizm przygotować do maratonu….oj będzie się działo!

4 komentarze:

  1. ja takich udziwnień nie kupuję, bo nie lubię, to to nawet obok kawy chyba nie stało. Wolę koktajl owocowy. No ale, co kto lubi.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też normalnie nie kupuję, dlatego "przeżywam" że to nie było kawowe....

      Usuń
  2. Nabrała się na,to coś' moja Koleżanka,fanka Starbucksa.
    Mi nawet ich kawa nie smakuje.
    Ale ,każdy ma jakiegoś bzika'...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo to nie byłam jedyna, więcej tego nie kupię....ale jak człowiek nie spróbuje to nie wie....

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa