14 kwietnia 2013

British Cooking – oj będzie się działo

British Cooking for. D.Szymborska


Dostałam wielką encyklopedię kuchni Brytyjskiej. Same śniadania zapowiadają się rewelacyjnie, pomysły na mięsa, pieczone warzywa. Książka ma piękne zdjęcia, o przepisach oprócz tego, że brzmią sensownie na razie nie mogę nic więcej powiedzieć. Z przepisami to jest tak, że dopóki według nich się nie ugotuje to nie można stwierdzić czy są dobre czy złe. 

To co ważne przeglądając przepisy widziałam, że podana są dokładne ilości ile czego trzeba użyć. Nie cierpię przepisów, w których używa się określeń szczypta, garść, piec aż będzie brązowe. Zdecydowanie wolę takie z podanym czasem gotowania, gdzie wcześnie odważę wszystkie składniki. 

Gotowanie według tej książki zacznę za tydzień, bo teraz przed maratonem eksperymentować nie będę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa