30 grudnia 2014

Eric Orton – Niewiarygodny cel – jak biegać świadomie

Dobra książka o bieganiu fot. D.Szymborska


Przeczytałam. Podobał mi się fragment o pamięci mięśniowej. Oj jaki prawdziwy. Szkoda,  że moje mięśnie takie zapominalskie…

Książka to podróż do małej miejscowości w Ameryce, Eric przeprowadził się tam z powodu swojej żony. Jest wysoko położona, w górach, kanionach i tam właśnie trener Orton uczy jak biegać.

Opowieść inna niż pozostałe książki biegowe, które czytałam bo proponuje mi zupełną zmianę wszystkiego w moim treningu biegowym.

Orton chce żebym biegała jak Indianka, chce żebym była szczęśliwa i szybka na trasie. Pomysł podoba mi się, choć droga do tego jest kamienista i o mocnym nachyleniu.


Trener Eric zaprasza mnie na tydzień do sobie na wieś, ups, do małego miasteczka w Ameryce Północnej. Codziennie proponuje mi coś nowego na mojej ścieżce biegowej. Zaczyna od butów (moich Mizuno by nie polubił ale za to The North Face Ultra Light by mu się spodobały), potem tłumaczy mi jak biegać – tyle, że najpierw ćwiczymy na sucho.

Dalej jest jeszcze ciekawiej, jak już bym się nauczyła stać na różnych równoważniach to mogę ćwiczyć krok biegowy.

Tutaj jest o pamięci mięśni – coś z czym się zgadzam w 100% - jak moje nogi zapamiętają z treningu jak biec szybko to pobiegną tak na zawodach! Eric ma kilka pomysłów jak to zrobić by mięśnie były dobrymi, pamiętającymi przerobiony materiał!

Dalej o gotowaniu, nic nowego cukru staram się unikać! Że zdrowo, że slow food’owo to też u mnie „norma”. Rozdział o gotowaniu i odżywianiu – dla mnie oczywistości, dla tych co jedzą w fast food’ach na co dzień ważne informacje, dlaczego tego nie robić.

Po tygodniu podzielonym na różne etapy treningu, wracam z podróży w której towarzyszył mi Eric po to by biegać już u siebie i ze sobą.

Czy dużo zmienię po przeczytaniu tej książki? Zobaczymy, na pewno uważam, że warto było się męczyć – książka pisana w dwóch kolumnach to dla mnie koszmar czytelniczy. Nic to, obrazki – zdjęcia były i można naśladować Erica Ortona –każdy ma swój niewiarygodny cel, niezależnie od tego czy jest to 5K, maraton, czy Ironman!



Eric Orton, Niewiarygodny Cel, Jak biegać świadomie, Burda Książki, Warszawa 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa