24 grudnia 2014

Tak wykuwa się żelazo…

Dziś na Kabatach fot. D.Szymborska


Tytuł nie mój, ale trening tak. Dziś byłam pierwszą dziewczyną na basenie. I wcale nie

Dziś na basenie byłam pierwszą dziewczyną – światło w szatni zapalałam. Jak wychodziłam to przyszła kolejna pani, która nie lepiła pierogów, ani nie stała w kolejce w supermarkecie.

To był dobry poranek. Deszcz wciąż pada. Zauważyłam, że dużo łatwiej wsiąść do auta i pojechać na basen, jeszcze prościej ubrać buty z SPD i jeździć po domu. Z bieganiem jest najciężej. Za bieżnią nie przepadam, a jak jest ciepło (tak jak tej zimy) to nie ma sensu chodzić na siłownię. Jutro pewno zmoknę na treningu, choć podobno ma być chłodniej więc może już przestanie padać….


Takie święta to ja lubię!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa