26 grudnia 2014

Sałatka frankfurcka

Pysznie i ślicznie bo przecież (wprawdzie bez najdania) oczami też jemy fot. D.Szymborska


To było kilka lat temu, T. przywiózł przepis z Frankfurtu – na sałatkę. Od tego czasu sałatka frankfurcka jest jedną z moich ulubionych.

Po wizycie w „Mące i wodzie” i innym podaniu caprese – nie plastry a kawałki sera i pomidorów - powstała wersje sałatki frankfurckiej, która jest obecnie „na topie”.

Nie ma świąt w domu to nie ma pierogów, uszek, makowców ale za to jest pyszna sałata ze świeżą bagietką. Niezawodny Vincent na Nowym Świecie był otwarty.

Taka sałatka daje moc! A moc tym razem trudniej w Watach mierzalna przyda się na basenie! Niektórym na trenażerze również. I tak sobie mijają wolne dni. Można się wsypać, zjeść coś dobrego, słowo odpocząć nie za bardzo pasuje do opisu ale na pewno potrenować!

Składniki (dla 1 osoby):


·      1 zielony pomidor,
·      ½ awokado (musi być dojrzałe – innego nie ma sensu używać),
·      1 kulka mozzarelli di bufala (owszem dwa razy droższa od tej „zwykłej” ze sklepu ale warta droższej ceny, smakuje lepiej, ma ciekawszą konsystencję),
·      oliwa,
·      sok z cytryny,
·      pieprz i sól,
·      rwane liście bazylii.

Przygotowanie:


Pomidor zamoczyć we wrzątku i obrać ze skórki. Wyciąć gniazdo nasienne i pokroić na 8 części. Przekrojone awokado obrać ze skóry i pokroić w kilka kawałków. Kulkę mozzarelli pokroić na 6 kawałków. Wszystko wymieszać, polać oliwą i sokiem z cytryny, doprawić. U mnie była do tego świeża bagietka  na zakwasie.

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa