19 grudnia 2014

SzKOŁA ŻYCIA – Maja Włoszczowska

Można na prezent kupić fot. D.Szymborska


Zaczyna się stopą pod innym kątem a dokładniej, okropnym wypadkiem przed Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie.

Jazda na rowerze górskim jest bardzo kontuzyjna, Maja lekkim tonem opowiada o sobie, koleżankach o wybitych barkach, połamanych nogach, rękach. Dziewczyny jeżdżą tak szybko, że dla mnie imponujące jest to, że są w stanie wypiąć się z pedałów!


Niby wystarczy przesunąć nogę ale odkąd miałam pęknięty palec bo zwyczajnie zatrzymałam się na rowerze i jak na kreskówkach upadłam na bok to wiem, że wpinane buty to jest wyzwanie! A co dopiero przy zjeździe, podjeździe, skałach, błocie i dużej prędkości!

Książka ciekawa, dobrze się czyta. 

Wnioski – sport na olimpijskim poziomie wymaga wielu wyrzeczeń – to ciężka praca, obarczona dużym ryzykiem. To opowieść o wielu godzinach treningów, ciągłych podróżach, wielkiej radości ze zwycięstw i goryczy porażek.

Maja Włoszczowska ma talent i bardzo ciężko trenuje – efektem są tęczowe koszulki zdobywane na mistrzostwach świata.

Mimo, że jeżdżę na rowerze szosowym to, to co pisze maja o watach, treningach przyda się każdemu kolarzowi. Książka z tych co się czyta „na raz”.


SzKOŁA ŻYCIA, Maja Włoszczowska, Julian Obrocki, Wydawnictwo Burda Książki, Warszawa 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa