9 grudnia 2014

Me Gusta Cafe na Kabatach

 
Życzenia przyjęte i realizowane fot. D.Szymborska


KEN – jedna z większych ulic, ba prawie autostrada jeżeli spojrzy się na prędkość z jaką mkną po  niej auta. Wypadki, stłuczki, ginący (nawet na przejściach) piesi.

Auta, autami ale na szczęście są też ścieżki rowerowe, chodniki i przybywa kawiarni. Jedną z nich jest Me Gusta Cafe. Bardzo miłe, małe, klimatyczne miejsce.

Wieczorem jest tam tłoczno. Siedzieliśmy na stołkach barowych przy oknie. Było sympatycznie, niezobowiązująco i miło dla wszystkich – singielki robiącej zadanie domowe, dwóch panów przed laptopami, grupy przyjaciół, zakochanej pary….dla każdego coś miłego.




Miłe miejsce przy miejskiej autostradzie fot. D.Szymborska

Me Gusta Grzane Piwo fot. D.Szymborska


Ja zamiast kawy zamówiłam grzane piwo. Było smaczne i zaskakująco duże. Spodziewałam się kubeczka 0.2l a dostałam wielki kufel.


Rozgrzewało, miło rozchodziło się po całym zmarzniętym organizmie. Za oknem pędziły samochody, na szczęście w czasie naszej wizyty nikogo nie rozjechały…. Przynajmniej nie na widocznym z witryny odcinku drogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa