13 grudnia 2014

Slow Market w Soho Factory [FOTO]

Food truck'owa baza jedzeniowa w czasie Slow Marketu fot. D.Szymborska

Warto było stać w korkach! Trochę to trwało bo Centrum zablokowali maszerujący. Na Mińskiej bardzo dużo aut, ale można było znaleźć miejsce do zaparkowania.  Niby drobiazg ale nie cierpię „eventów” których organizatorzy zakładają, że wszyscy przyjadą komunikacją miejską albo rowerem. Wyjątek robię dla maratonów, oczywiście!

Slow Market będzie też jutro! Obawiam się, że nie dam rady znów tam pojechać a chciałabym, bo moim zdaniem warto. Nie chodzi o prezenty świąteczne – nic nie kupiłam, ale mogłam bo było dużo fajnych rzeczy, bardziej podobała mi się atmosfera fajnego, niezobowiązującego pikniku. Do tego organizatorzy tak to wszystko zorganizowali, że nie trzeba było marznąć na dworze, nawet moje ulubione food trucki stały pod dachem! Nie ma że się nie da!




Slow Market fot. D.Szymborska

Moja ulubiona ciężarówka - Slow Market fot. D.Szymborska



Slow Market fot. D.Szymborska

Pyszne - Slow Market fot. D.Szymborska

Slow Market fot. D.Szymborska

Slow Market fot. D.Szymborska

Moje ulubione pierożki fot. D.Szymborska




Zbliżenie na moje ulubione pierożki - Slow Market fot. D.Szymborska


Jeżeli wciąż się wahasz czy zrobić wycieczkę na drugą stronę rzeki (oczywiście pod warunkiem, że nie mieszkasz 50 kroków od Mińskiej) to zastanów się czy nie potrzebujesz czegoś fajnego dla siebie, dla męża/żony/brata/siostry/matki/ojca/przyjaciela/przyjaciółki/kota/psa?
Jeżeli jesteś pewna, że nie, to może jesteś głodna? O tu Cię mam! Każdy jest kiedyś głodny! To można być w niedzielę…..Food Trucki – super stacja – do tego nie same burgerownie ale duży wybór rożnych ciężarówek. Jeszcze masz wątpliwości – zwyciężą słodkości! Pyszne macaroniki z Krakowa – jak dla mnie nie tylko kolor ale i smak rewelacyjny.

Dawno nie byłam w miejscu, gdzie było tak sympatycznie i można było tyle mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy kupić i zjeść też.


Dziś żadnych eksperymentów – sprawdzone burrito i pierożki gotowane na parze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa