8 marca 2015

III miejsce K30, na 50m dowolnym

Się płynie..fot.J


Uwielbiam to uczucie, gdy jestem wyczytywana po to by wejść na pudło!

Cudownie tak wyczekiwać, kiedy usłyszę swoje nazwisko, potem nic tylko uśmiechać się do zdjęcia, uścisnąć dłoń organizatorowi i odebrać dyplom.

Trochę bardziej lubię odbierać puchary i medale, ale nie narzekam tylko przyczepię dyplom na lodówce, żeby na niego zerkać i się cieszyć.



3 miejsce dla pani w dresach fot. J.


Dziś po raz trzeci startowałam w zawodach pływackich. Jakby ktoś mi powiedział dwa lata temu, że będę pływać na czas, za to płacić i jeszcze dopływać w czołówce to bym się śmiała, długo, może do łez.

Pływanie czyli 1/3 mojego triathlonowego treningu to największe wyzwanie. Największy stres i jak się okazuje największy progres tutaj robię!

Teraz powinnam odchrząknąć i „z tego miejsca podziękować Trenerce. Ada dzięki i pracujmy dalej bo III miejsce cieszy, ale chcę więcej!”.

W stosunku do stycznia (pierwszy miting pływacki) urwałam 4 sekundy. Wciąż jest z czego urywać.

Teraz powinnam znów odchrząknąć i „z tego miejsca podziękować moim kibicom, za cierpliwość, za znoszenie moich humorków przed zwodami. Będę się dalej starać tak żebyście mogli robić zdjęcia nie tylko w czasie zawodów, ale też w czasie dekoracji!”.


Koniec z chrząkaniem. 

Cieszę się ogromnie! I mam szczerą nadzieję, że szybko się nauczę dobrze skakać do wody. Znajomi się śmiali, że to wszystko przez „Celebrity splash”, tyle, że ja nie potrzebuję wysokości ja chcę z refleksem, stylowo (i daleko) wskoczyć do wody!

4 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa