18 marca 2015

Zielony koktajl i zapowiedź otwartego treningu

Koktajl mocy wersja bardzo klasyczna fot. D.Szymborska


Wczoraj był dzień Świętego Patryka, a dziś u mnie zielony koktajl. Bez jarmużu, bez szpinaku, bez siemienia lnianego. Za to jaki pyszny! Też jest zielony, też jest pożywny i też przydaje się o poranku.

Taki koktajl będzie dla wszystkich biegaczy i biegaczek po treningu KGB. I tutaj na prośbę długodystansowców zmiana – startujemy o 9 z grupą bardziej zaawansowaną i o 10 podbiegamy po grupę mniej zaawansowaną.

Plan treningu jest taki – luźne ale przy okazji dynamiczne bieganie od 9. A potem wspólne ćwiczenia biegowe i ustalanie strategii na PZU Półmaraton Warszawski, bo to już w kolejną niedzielę!!!

O 11.00 zapraszam na zielony koktajl mocy. Będą dwie wersje z jogurtem naturalnym i mlekiem sojowym. Ten pierwszy super smaczny, ten drugi dla amatorów mleka zastępczego.

Na wszelki wypadek podaję skład koktajlu: jogurt/mleko sojowe, kiwi, banan. Nie trzeba słodzić, nie trzeba dosypywać niczego innego jest pysznie!


Do zobaczenia w niedzielę!

5 komentarzy:

  1. Wczoraj w prezencie urodzinowym zażyczyłam sobie książkę z przepisami na koktajle. Wśród youtuberek kuchennych, zwłaszcza amerykańskich, ostatnio jest szalona moda na to. Połączenia jakie one pokazują przyprawiają o zawrót głowy. Zatem i ja postanowiłam urozmaicić śniadaniową klasykę (mleko, twaróg, banan, musli, mango). Dziś np. była połówka ananasa, banan, musli i woda mineralna. Pamiętam, że w zeszłym roku, kiedy było gorąco, też robiłam zielony koktajl - roszponka, kiwi, sok z cytryny i melasa buraczana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, melasa buraczana! świetny pomysł! dzięki za podpowiedź.

      Usuń
    2. jest jeszcze melasa z trzciny cukrowej - pachnie specyficznie, smakuje dziwnie, najlepiej nadaje się do drinków z rumem ;). Ogólnie bardziej polecam tę buraczaną, jest bardziej akceptowalna w smaku.

      Usuń
    3. oj Drogie Panie, ja to z tych bardziej zachowawczych przygotowywaczy koktajli...melasa....ehhh może nie koniecznie...ale nigdy nie mówię nie....kiedyś żyłam na samym makaronie a teraz na kaszy....wszystko dla ludzi :)

      Usuń
  2. U mnie ostatnio też sporo koktajli, na innych blogach również, według mnie to świetna moda :-)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa