28 marca 2015

Mąką i woda – kolejne pyszna wizyta

Kluseczkowy raj fot. D.Szymborska


Uwielbiam siedzieć przy barze, niezależnie od tego, czy jest to bar hotelowy, czy bar w ulubionej pizzerii. Choć słowo pizzeria jest krzywdzące w stosunku do „Mąki i wody”, mąka i woda są owszem składnikami pizzy ale to gdzie ją podają jest restauracją z krótkim ale ciekawym menu.

Wybieranie miejsca przy barze, ma też ogromną zaletę, w przypadku „Mąki i wody” oznacza to, że nie było jeszcze takiego przypadku by miejsca siedzącego (przy barze) nie było. Wszystkie stoliki zajęte (tutaj to norma, praktycznie niezależnie od pory dnia i tygodnia) a przy barze stoją i czekają na nas krzesła.


Zamówiłam (po raz pierwszy) włoskie kluski ziemniaczane – gnocchi. Zupełnie inne niż te, których przygotowywania uczyłam się na warsztatach, nie były przeciągane ani przez widelec ani przez specjalną maszynkę.


Kolejne danie, oprócz pizzy, które w tym miejscu jest rewelacyjne, kolejny powód by znów usiąść przy barze i zamówić coś nowego z włoskiej karty….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa