4 marca 2015

Liście jako paliwo?

Mieszanka sałat, pomidorki, oliwa, sok z cytryny, ocet winny, glaze fot. D.Szymborska

Samochody na prąd mają mały zasięg, a większość z nich ma też małą moc (ilość koni mechanicznych). Z organizmem człowieka jest tak jak z autem – pobiegnie, popłynie i pojedzie tak daleko na ile starczy mu paliwa. Do tego, prędkość jaką osiągnie też zależy od tego co będzie w żołądku.

Liście – smakuję wybornie, ale w kategorii paliwo dla organizmu przypominają bardziej płyn do spryskiwaczy w aucie. Potrzebny, ba niezbędny ale na zasięg i moc się zupełnie nie przekłada!

Brzmi jak oczywiste oczywistości. Jednak…..wczoraj rozmawiałam o swojej diecie z blogerami. Z jednej strony to jest naprawdę bardzo ciekawe – człowiek zadba o siebie i wiele osób zadaje dużo pytań – ile? (schudłaś), - ile? (ważyłaś wcześniej) – ile? (jeszcze chcesz schudnąć). Jakby nie było są to pytania dość osobiste, jednak odchudzanie, podobnie do porodu jest procesem, który jest bezosobowy. Tak, jak można opowiadać o tym, że się rodziło przez kilka godzin wplatając sporo krwawych szczegółów tak, dieta jest podobnie traktowana. Cierpienie, problemy to wszystko jest wysłuchiwane ze zrozumieniem.


To po co jem te liście? Bo smaczne, bo witam potrzeba mojemu organizmowi. Wreszcie, dlatego, że lubię i wiem, że od czegoś takiego nie przytyję.

5 komentarzy:

  1. Każdy ma swój sposób i wie najlepiej, co i jak działa na jego organizm. Ja przekonałam się do liści i zielonych warzyw, kiedy stwierdzono u mnie anemię ( od dziecka zero warzyw, nie cierpiałam ich ). Zmiana nawyków i voila - więcej energii, lepsze samopoczucie. Na prawdę warto :) Ps. Pomysłowe metafory z tymi samochodami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że trzeba jeść "liście" ale wiem ze swojego doświadczenia, że na samych "liściach" to ja nie potrenuję....co innego zaplanowana dieta wegańska - jak najbardziej możliwe tylko trudne w naszym klimacie :)

      Usuń
  2. W mojej diecie to podstawa. Są pyszne, zdrowe, tanie, pełne bogactwa witaminowo - minerałowego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewno, że są pyszne, u mnie są obecne jako uzupełnienie i to działa - chudnę i mam siłę na treningach :)

      Usuń
  3. A ja tam lubię taką trawę :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa