14 marca 2015

V Bieg Na Szczyt – relacja [FOTO]


Wybiegam z klatki schodowej...3 metry do mety fot. J.


Już nie kaszle, chrząkam. Byłam 27 kobietą. Cieszę się bo poprawiłam wynik z zeszłego roku o….31 sekund. Na dystansie 37 pięter to naprawdę duże osiągnięcie, teraz to się denerwuję, że nie miałam 6 z przodu tylko 7….. cóż mam wrażliwy nos, co się bardzo przydaje przy degustacjach wina, ale okazuje się dużym utrudnieniem gdy na klatce schodowej choruje dwóch biegaczy. Ot mdli a to spowalnia.

Wystartowałam w ostatniej turze, sama o to prosiłam Organizatorów, chciałam mieć pewność, że zdążę odebrać medal w Falenicy i spokojnie dojechać do Centrum. Wszystko zadziałało.




Przed startem w biurze zawodów, bo dziś nie tylko biegałam ale też byłam MEDIA fot. J.


Wcześniej biegła Kasia (z KGB), pobiegła super tym, bardziej, że jedyny jej trening to były podbiegi w Powsinie, tak to jest jak ktoś mieszka na parterze…

Kasia wbiega na metę fot. D.Szymborska


Sama organizacja super, jak zawsze. Punktualne starty, przemili wolontariusze. Niektórzy przebijali piątkę mocy, inni klaskali, wołali, niektórzy puszczali muzykę z komórek, prawie na każdym piętrze coś się działo.

Takie widoki fot. D.Szymborska

Widok z mety fot. D.Szymborska

Biegacze nachuchali serduszko dla Warszawy fot. D.Szymborska


Bieg wygląda tak: dwa zakręty od bramki uruchamiającej czas do pierwszego schodka, potem cały czas w lewo, aż do 37 piętra. Potem walka z błędnikiem i zakwaszonymi mięśniami. Meta. Już po wszystkim.

Na mecie medal  - śliczny. Wcześniej w pakiecie designerska bluzeczka techniczna (4F) – ot Organizatorzy nie idą na łatwiznę, może być ładnie i sportowo!


W 7.02 spaliłam 100kcal, miałam 184HR, spore zwroty głowy na mecie i duży uśmiech! Za rok też pobiegnę, będę znów chciała poprawić swój czas, jest z czego urywać, choć z drugiej strony trening schodowy nijak mi się nie wpisuje w mój plan zajęć. Trzeba będzie to zmienić jak się chce powalczyć!

Selfie z cudzym dzieckiem i Mateuszem Jasińskim, który zawsze robi miny 

Wbiegłeś, powstań....winda przyjechała fot. D.Szymborska

Podskoki Danego w ramach rozgrzewki przed biegiem elity fot. D.Szymborska
A to ten medal, którym tak się zachwycam fot. D.Szymborska



4 komentarze:

  1. Akurat dziś fryzjer mi mówił, że jedna z jego klientek się cieszyła, że bierze udział w biegu na szczyt, wchodzę do Ciebie a tu relacja z tej imprezy. Jaki ten świat mały ;)

    gratuluję poprawy czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wniosek - jedna z biegaczek miała super fryzurę na biegu :)

      Dzięki za gratulacje :)

      Usuń
  2. Świetny medal. Czemu na Śląsku nie ma takich imprez

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są!!! W Katowicach i we Wrocławiu - ot potrzebny jest "tylko" wieżowiec i jest gdzie biegać :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa