2 marca 2015

Nerwowe klikanie amatorów

Wyklikane? fot. D.Szymborska


Aaaby zdążyć się zapisać….. Mimo tego, że przybywa biegów, zawodów triathlonowych to zapisywanie się na nie stało się stresującą zabawą na czas!

O co chodzi?

O refleks, szybkie łącze i punktualność!

Dlaczego?

Bo, albo można nie wystartować albo zapłacić więcej.

Dziś zapisywałam się na wieczorną przebieżkę po Łazienkach, czyli sympatyczny bieg po ciemku. Nic wielkiego, ani tam się ścigać nie będę ani nic, ot z koleżanki się spotkam i sobie pobiegniemy. Rozumiem zapisy na maraton – to jednak jest coś, ale piątka po parku? Jednak tu też trzeba było siedzieć przed komputerem i odświeżać stronę (bieg dla 400 osób wysprzedany w ciągu 9 minut).

Kilka lat temu jak zapisywałam się na Berlin Maraton to zwyczajnie, zalogowałam się, przeszłam krok po kroku aplikację, zapłaciłam kartą kredytową i tyle. I jak teraz się okazuje to miałam wiele szczęścia, w kolejnym roku było podobnie, choć dla pewności i mniejszej stawki wpisowego siedziałam o 12 (chyba) przed komputerem. Też poszło. Tym sposobem dwa razy przebiegłam pod Bramą Brandenburską. Potem wprowadzono losowanie, a ja jakoś nie miałam szczęścia i ani w 2014 ani w 2015 nici ze startu.

O tym jak popularny jest triathlon w Polsce świadczy zapchanie się serwera gdy miały ruszyć zapisy na ½ IM w Gdyni. Wszystko padło. Wiem, że znajomi planowali cały dzień pod godzinę X – żeby się zapisać, tutaj stawką było nie tylko miejsce ale spora różnica w wysokości opłaty startowej. Za drugim razem zapisy poszły sprawnie, choć na forach panowała dość nerwowa atmosfera, bo były obawy, że znów zapisy zostaną przenisione…

Od niedawna sukces startowy zaczyna się wraz z zapisaniem na wymarzone zawody. Z jednej strony cieszę się, że sport cieszy się takim zainteresowaniem z drugiej obawiam się coraz częstszego wprowadzania do regulaminów – losowań. A obawiam się bo zwyczajnie jakoś na mnie nie trafia, więc chyba już wolę siedzieć przed komputerem i klikać!


Dla tych co lubią klikać jest film z jednym z weselszych triathlonistów wśród aktorów! FILM TUTAJ

3 komentarze:

  1. Jeden z powodów, dla których odpuściłam sobie udział w startach. Wolę zachować miłe wspomnienia sprzed trzech, czy dwóch lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee po co tak radykalnie....wciąż nie brakuje fajnych biegów :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa