20 marca 2015

Omlet sportowca – awokado, szpinak, szynka, ser, pomidory

Cóż jestem w stanie ro zjeść na raz...fot. D. Szymborska


Czasem zamiast zaplanowanych 90 minut w kuchni, mam do dyspozycji 9. Bywa. A głód po basenie (milion 50 dziś pływałam) wielki. Jedna myśl – omlet! Taki ze wszystkim. Czasem w hotelach przy śniadaniu można zamówić u kucharza omlet, wybiera się wtedy dodatki, cóż tutaj jeżeli miałabym powiedzieć z czym ma być omlet powiedziałabym – ze wszystkim. Jak to się mówi, w tym szaleństwie jest metoda. Bo składniki omletu są przemyślane, ich połączenie też nie jest przypadkowe.

Szpinak – o żelazie to każdy wie, ale że chroni przed miażdżycą, to już nie każdy, mimo zielonego koloru ma dużo witaminy C.


Awokado jeden z najbardziej tłustych owoców, za to świetnie obniża cholesterol, do tego dietetycy chwalą jego właściwości – przeciwuletniczacy w tym zielonym owocu jest dużo.

Ser żółty – to nie sam tłuszcz, to też witaminy (A, B i D), do tego cynk i miedź, a takie kilka kawałeczków to znowu nie dodaje zbyt dużo kalorii…

Pomidory – witaminy – widomo, przeciwdziałanie rakowi – raz dementowane, raz nie przez różnych naukowców, mniej dyskusyjne jest wspomaganie przemiany materii przez to warzywo, jakby było mało to jeszcze poprawiają pracę układu nerwowego.

Szynka – smaczne białko, ot co! Do omletu trafił jeden plasterek szynki, która nie zawiera konserwantów.


Jaja oczywiście od wybieganych kur, to ja pędzę….bo energię odzyskałam!

3 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa