29 listopada 2014

ELITE REAL TURBO MUIN – pierwsza jazda Alpe d’Huez


Już wiem gdzie będę jeździć w zimie - we Francji u siebie w pokoju fot. D.Szymborska


Stoi. Na środku pokoju, na pięknej czerwonej macie. A ja nabrałam taaaakiego szacunku do tych co jeżdżą w Tour de France. WOW. A wszystko przez kilkunastokilometrowy podjazd z trasy Alpe d’ Huez.

Zaczęło się od długich poszukiwań, czytania w sieci. Zeszły sezon jeździłam na wypożyczonym Tacxie – takim jednym z najprostszych, który na szczęście miał manetkę do zmiany obciążenia przy kierownicy.  

Marzyło mi się prawdziwe ściganie u siebie w pokoju, chciałam widzieć gdzie jadę i chciałam też by inni domownicy mogli normalnie funkcjonować gdy ja sobie jeździć będę. 

Tacx owszem umożliwiał trening, ale jednocześnie nie dało się rozmawiać, przebywać w tym samym pomieszczeniu co jeżdżący – czyli ja. Nie można było jeździć w nocy, ani wcześnie rano bo lubię sąsiadkę z dołu…. Dlatego…

Szukałam trenażera, który będzie:

a)    cichy,
b)   nie będzie zajmował zbyt dużo miejsca,
c)    będzie umożliwiał oglądanie trasy,
d)   będzie miał programy treningowe.



Najpierw zamarzyłam o Elite Real Axiom – cudowny, cichy, miał wszystko to co chciałam a nawet więcej – dużo ciekawych tras i super programy treningowe. 

Potem zobaczyłam Elite Turbo Muin – WOW. To było coś – tak jakby się jechało na rowerze w terenie! Coś cudownego i bardzo cichego – jedyny hałas to taki, jaki robi rower w czasie jazdy. Wersja bez softu w postaci tras, programów treningowych, bez przedrostku REAL. To już był super trenażer.

Kolejne godziny spędzone na poszukiwaniach w sieci, opinie, relacje, zdjęcia. Wreszcie zamówienie w moim ulubionym sklepie rowerowym Giant naFabrycznej. - Elite Real Turbo Muin

Potem długie oczekiwanie, przesuwane przez Elite daty dostarczenia trenażera, bo testy, bo coś tam…. Coraz bardziej niecierpliwe czekanie, telefony, pytania KIEDY KIEDY?

Wczoraj  najpierw skręcanie i montaż w salonie przy Fabrycznej i cudowne uczucie, że to cacko niedługo zawiozę do domu i będę śmigać.

Przenoszenie „na raty” trenażera, kół, maty, wreszcie spotkanie sąsiada w windzie. Trzymam w ręce samą ramę roweru. Sąsiad patrzy z uznaniem.
-       Mocne ma pani ręce.
-       Dziękuję, rama karbonowa.
-       Acha, to mąż się ucieszy, że pani tak dba o jego rower.
-       To maja szosa!

Po raz kolejny, co rusz inny sąsiad nie jest w stanie się pogodzić, że dziewczyny też jeżdżą na rowerach! Ich problem!  Mój cudowny trenażer i świetny rower.

Dziś pierwsza wirtualna wycieczka po Francji. W zestawie była płyta z 29K trasy z Tour de France – Alpe d’Huez. W mordę jeża co to za trasa!!! Co za podjazd!!!!! Pomyślałam, szkoda taka krótka, od 15 kilometra jak zaczął się TEN podjazd o super nachyleniu, to ja już chciałam KONIEC zobaczyć!

Po pierwszej jeździe mogę napisać:

a)    Elite Real Turbo Muin jest ciuchteńki, leciutki buczy jak się go włącza przez chwilę jak się nagrzeje, ale potem to ja robiłam najwięcej hałasu dysząc i przeklinając niż „maszyna”,
b)   Jazda jest na tyle realistyczna, że skręcałam kierownicą na zakrętach!
c)    Obsługa programu jest bardzo prosta, można ustawiać różne skale trudności, nie ma to tamto jechałam na 100% bo Tour de France zobowiązuje,
d)   Jak tylko dojdę do siebie po tym podjeździe to zrobię sobie test, od którego powinnam zacząć i wtedy wybiorę jeden z programów treningowych, które zapowiadają się naprawdę fajnie,
e)    Myślę, że ta trasa szybko mi się nie znudzi, na razie oglądałam widoki….pięknie w tej Francji…
f)     Mata jest cienka i myślę, że jeżeli chcę jeździć o nietypowych porach, to trzeba będzie wymyślić co jeszcze układać żeby podłoga u nas, sufit u sąsiadki nie drgał za bardzo,
g)    Trenażer wcale nie zajmuje mniej miejsca, ale za to rower jest na normalnej wysokości bo nie ma potrzeby podkładki pod przednie koło.

Nigdy nie jeździłam na czymś bardziej przypominającym jazdę w rzeczywistości, a te podjazdy to pewno będą mi się śnić.

W Giant Fabryczna mają być zawody na bracie mojego trenażera – Elite Real Axiom, przyjdę się pościgać jak będzie „moja” francuska trasa!


Jak rozgryzę i zacznę trenować z planem z mojego trenażera to zdam relację, na razie muszę coś zjeść….. 555kcal – mało ale czuję w nogach….

Skręcanie - Giant Fabryczna fot. D.Szymborska

Piękności dwie fot. D.Szymborska

Już "w domu" fot. D.Szymborska



23 komentarze:

  1. Super post !!! Dzięki za opinie i całą tą recenzję też szukam trenażera już od 2 miesięcy i może w końcu jakiś kupie :) Życzę udanych podjazdów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia w zakupach:) ja, tak jak pisałam zaczęłam od wypożyczenia ze sklepu, bo nie wiedziałam czy/jak będzie mi się na czymś takim jeździć.....a ten jest CUDOWNY i nic tylko śmigać :)

      Usuń
  2. Cena tego "ustrojstwa" mnie zabiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre rzeczy tanie nie są...a bardzo dobre rzeczy są bardzo drogie.....nie słyszałam, żeby było inaczej :)

      Usuń
  3. Jak tam trenażer po dłuższym użytkowaniu? zastanawiam się nad jego zakupem jednak niestety w żadnym stacjonarnym sklepie go nie ma tak że musiał bym jak to się mówi kupować w ciemno. Faktycznie da się tym jeździć np wieczorem jak rodzina idzie spać albo tak aby im nie przeszkadzać np oglądać TV? Jak jest z trasami trzeba je kupić dodatkowo czy coś może jest w zestawie?
    Co mnie jeszcze dziwi to to że we wszystkich sklepach internetowych jest informacja , że będzie dostępny pod koniec listopada 2015 a TY kupiłaś go ponad rok temu...w Polsce? pewnie nie
    Będę wdzięczny za Twoje uwagi po ponad roku użytkowania (nic nie przecieka? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej,

      to po kolei, z dostępnością jest ciężko to prawda, kupiłam w Polsce, ale sklep w którym go kupowałam już sprzedażą trenażerów się nie zajmuje, więc nie polecę i nie pomogę.

      W zestawie jest - trenażer, ładowarka (do kontaktu), gwizek - pen drive z Bluetooth, CD instalacyjne (albo DVD nie pamiętam już), DVD z jedną trasą, mata.

      Co do hałasu, to mam porównanie z Tacxem, ale tym prostym, tamten przypominał odrzutowiec, ten jest zdecydowanie cichszy, ale w tym samym pokoju nie da się spać....to znaczy ja potrafię, ale usypiam przy wszystkim. Natomiast mata jest rewelacyjna świetnie tłumi drgania - sąsiedzi z dołu się nie skarżą:)

      jak coś jeszcze potrzebujesz to pisz, jak będę wiedziała to pomogę....

      acha jeszcze ważna uwaga, nie działa soft z Windows 10! niby mają coś naprawić, ale na razie nie pojeździsz...

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź :-)

      Zastanawiam się nad opcja podstawową a ta która masz czyli z automatyczną regulacją oporu.
      Poza virtualnymi trasami przydaje się to jeszcze do czegoś?
      Jest np opcja multiplayer ? można ścigać się online z innymi?
      Jak z treningami? jest coś wartościowego? jakieś testy FTP albo coś w ten deseń?
      Jak widzisz pytań mam całą masę :-)
      Zastanawiam się też nad awaryjnością. W necie straszą iż trenażery z tego typu oporem mogą być bardziej awaryjne (przecieki ect)

      Usuń
    3. To znów po kolei:
      - ma wirtualne trasy - takie, sfilmowane, bardzo rzeczywiste, jak się jedzie - to ta w Alpach, można też jeździć na przykład po Paryżu według mapy,
      - ma dwa testy, do których potrzebny jest jeszcze pasek HR na ANT,
      - co do awaryjności, to tak jak pisałam, nie działa z Windows 10 i nie działa jak komputer jest za daleko od trenażera - co jest dość męczące bo muszę robić konstrukcję - laptop na krześle obok...

      chyba na wszystko odpowiedziałam :)

      co nie zmienia faktu, że ja wciąż rekomenduję znajomym ten model, jak się człowiek bardzo śpieszy i nie chce mu się niczego montować to można po prostu jechać, bez kompa z oporem takim jak na drodze i też świetnie się bawić!

      daj znać co w końcu kupisz :)

      pozdrawiam

      Dota

      Usuń
    4. ja już wiem co kupię, to co Ty :-) muszę tylko kasę uzbierać...oby przed pierwszym śniegiem i pluchą

      jeszcze raz dzięki za pomoc i odpowiedź ...a co do tras online i trybu multiplayer to doczytałem, że ten trenażer dobrze działa z platformą zwift (http://zwift.com/) fajna zabawa..

      Jeszcze raz dzięki za odpowiedź i do zobaczenia na zwift-cie;-)
      Pozdr
      Piotr

      Usuń
    5. aaaa przypomniało mi się jeszcze jedna rzecz o którą nie zapytałem. Czy można go jakoś rozłożyć tak aby nie zajmował tyle miejsca? np już w sezonie kiedy pójdzie w kąt? wygląda dość kobylasto i trochę mnie niepokoi ilość zajmowanego przez niego miejsca, czy słusznie ?

      Pozdrawiam
      Piotr

      Usuń
    6. Hej,

      tak można go "trochę" złożyć, to znaczy jedna, przednia noga jest ruchoma, blokuje się ją śrubą, którą można wykręcić. Miejsca zajmuje dużo mniej niż taki normalny na koło a nie tylko z zębatkami....

      powodzania w zakupach! Acha, my w domu nie zmieniamy kasety - kupiliśmy taką na trenażer i tak już zostało :) to tak w kwestii kosztów ukrytych....

      Pozdrawiam
      D.

      Usuń
    7. Decyzja wlasciwie zpadla...trenazer ma byc dostepny od poczatku grudnia az tu nagle na FB czytam takie cos :(((

      cytuje...
      ".............
      Prawo Murphiego a "Elite"
      Wydawałoby się, że słowo "elite" to "coś" elitarnego i zrobionego perfekcyjnie a jednak...
      Wydałem 900 funtów na Elite Real Turbo Muin B+, Więc myślałem, że sprzęt będzie super wykonany. Co do oprogramowania już nie będę pisał (wspomnę tylko, że firma ma w dupie zarówno OSX (maki od Apple - nawet w bootcampie nie chodzi jak powinien, a inne programy w 100% działają jak należy o czym pisałem w innym poście tutaj poniżej i o czym również pisałem do ich pomocy technicznej) a również mają w dupie polaków (proponowałem im pomoc w tłumaczeniu programu i nie byli zainteresowani).
      Ale do rzeczy... Murphy mówi, że "to co zrobiłeś jest tak dobre jak jego najsłabsza część" (mniej więcej tak to brzmi i taki ma sens)... A jak to się ma to f-my "eLite"?
      Otóż po przejechaniu wirtualnie około 150km, cisza którą tak reklamują w swoich filmikach o sprzęcie, poszła się jeb***ć i coś zaczęło zgrzytać. na ostatnim treningu w Zwift to byłoa masakra...
      Dziś rozebrałem obudowę pod którą są m.in. koła zamachowe i napinacz (też koło) oraz pasek klinowy. O ile oba koła zamachowe (na jednym jest pseudo - wiatraczek - cholera wie po co bo i tak nie chłodzi więc jest tylko dla ozdoby), są z metalu o tyle koło napinające jest z... PLASTIKU!
      Nosz ja pierdzielę, toż to masakra. Koło jest nałożone na łożysku rzecz jasna, ale ponoieważ jest z plastiku, to już ma luz. LUZ PO 150km!!!
      I wiecie co, nie będę pisał do nich. poczekam i pod koniec gwarancji się do nich zgłoszę. W końcu jestem polakiem więc jestem i cwaniakiem, nie? Emotikon wink
      Oczywiście po polsku naprawiłem usterkę i przez jakiś czas powinno być OK (nie zapeszam mam nadzieję).
      Dlaczego Wam o tym piszę? Bo do ku**y nędzy, jak się wydaje na coś dużą kasę to chce się mieć pewność, że to co się kupuje jest przynajmniej dobrej jakości. A sprzęto o którym mowa za tą kasę powinien być przynajmniej odpowiednikiem BMW w samochodach (wiecie o co mi chodzi).
      Reasumując: jeśli macie ochotę wydać większą kasę na trenażer, zastanówcie się, czy to aby na pewno powinno być to włoskie urządzenie z nazwy "super hiper profi elitarne" a nie np. od Wahoo czy innego Tacxa.
      No to tyle.
      P.s. Sorry, ale w tym wkurwieniu jak zobaczyłem ten plastik, to nawet nie pomyślałem, żeby zrobić jakieś fotki lub nakręcić krótkie wideo z prezentacją tego "tworu".
      ..........."

      koniec cytatu ...
      Nie brzmi to zachecajaco ....dużo eksploatujesz swojego Elita? nie pojawiły się problemy?
      Może to jakaś nowsza wersja ma ten plastik ... no i jestem znowu w kropce :////

      Pozdr
      Piotr

      Usuń
    8. hej,

      oj nie brzmi to dobrze. W naszym przypadku były tylko te problemy, które opisałam - nie działa z Windows 10 - ale wciąż nie wysłaliśmy maila zgłaszającego usterkę, nie chce odpalić jak jest za daleko od komputera z nadajnikiem.

      Takich przygód jak ten pan z Internetu nie miałam!

      Co do eksploatacji to bym powiedziała średnia - jeżdżę ze 3 razy w tygodniu, tyle, że to już drugi sezon.

      Rozumiem rozgoryczenie tego pana, bo to bardzo drogi sprzęt a Włosi często mają takie luźne podejście....coś jak z usterkami w Alfa Romeo...

      Daj znać co zdecydowałeś....
      Pozdrawiam
      Dota

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,mam pytanko czy trenażer można podłączyć też kablami? czy trenażer nie posiada żadnych wejsc? Bo bede musiał zmienić komputer. aha i czy podłaczenie trenażera z komputerem i telewizorem jest proste?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, trenażer ma jeden kabel z zasilaniem, z komputerem łączy się radiowo (gwizdek w gnieździe USB). Żeby podłączyć do TV trzeba specjalny kabel (tak jak przy oglądaniu filmów z komputera). Wszystko jest proste, pod warunkiem, że trenażer i komputer są od siebie w bardzo bliskiej odległości, inaczej sygnał się gubi. Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz :) pozdrawiam
      Dota

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedz ale mam jeszcze pytanie(bo w okolicy nie mam powaznego przedstawiciela firmy Elite) bo nie wiem czy kupić trenażer realaxiom czy Real Turbo Muin bo za real axiom przemawia pływająca rama ale symuluje wzniesienie tylko do 10% i jest łatwo zapiąć koło, natomiast za real turbo muin przemawia oferta jaka znalazlem no i symulacja wzniesienia do 18%,martwi mnie tylko ze bede musial przekladac kasete jak zrobi sie pogoda i bede chcial isc w teren. Jezdziła moze pani na obu modelach?

      Usuń
  6. Czy trenazer ma juz fabrycznie zamontowany czujnik kadencji z tyłu ? Na jakiej podstawie jest wyliczona generowana moc ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waty są przeliczane i ich odczyt jest niestety mocno zakłamany, o jakieś 20%.

      Usuń
  7. Jeszcze jedno pytanie. Czy jest możliwość, wgrania przebytego wczesniej treningu w postaci pliku gpx do trenazera ? Czy w tym przypadku bedzie trasa wyglądac jak w real video odtwarzając obraz po mapach google ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nigdy nie wgrywałam i nie próbowałam tego zrobić. Myślę, że sprawdzę gdy będzie chłodniej, dam znać jak się dowiem. Pozdrawiam
      Dota

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa