17 listopada 2014

Zielony makaron czyli potęga domowego pesto

Smacznie i elegancko fot. D.Szymborska


Kiedyś kupowałam pesto w supermarkecie. Pewnego razu przeczytałam skład – przerażenie w oczach. Śladowe ilości bazylii i pietruszki! Od tego czasu TYLKO domowe pesto trafia na nasze talerze. To co w nim lubię, oprócz koloru oczywiście to smak, który jest za każdym razem inny. Niby przepis ten sam, ale wiadomo jeden krzaczek bazylii ma więcej liści, inny mniej, pietruszka potrafi być bardziej lub mniej aromatyczna, do tego orzeszki piniowe w zależności od producenta smakują inaczej….

Pesto jest na tyle aromatyczne, że cała reszta jest tylko dodatkiem. Kurczak smażony na oliwie, dobry makaron i danie gotowe. Żeby było chrupiąco to jeszcze zielone małe pomidorki.

Z niektórymi daniami to jest tak jak z modą – jak kolory się nie gryzą to i smaki pasują do siebie. Połączenie pszennego makaronu, blado żółtego parmezanu z soczystą zielenią pesto. Do tego szarość talerza i jesienne danie gotowe.


Przygotowanie zajmuje 20 minut. Kurczaka trzeba usmażyć (można też piec ale to zajmuje więcej czasu), pesto u nas z bazylii i pietruszki (w proporcjach 2:1), oliwą, parmezanem i orzeszkami pini. Orzeszki oczywiście prażone a potem studzone w zamrażalniku – bo tak szybciej! Krojone pomidorki i obiad/kolacja już jest. Proste jedzenie też może pięknie wyglądać.

W menu nowoczesnej restauracji nazywałoby się: BAZYLIA/ZAGRODA/SER/PSZENICA – bo przecież nikt nie napisze – kokardki z pesto i kurczakiem!


Przepis na PESTO jest TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa