9 listopada 2014

Mocno owocowa domowa granola

Granola z nowego pieczenia fot. D.Szymborska


Przygotowanie granoli to trochę taki porządek w szafkach kuchennych. Tutaj wersja z rodzynkami, suszonymi bananami. Znalazła się też suszona marakuja. Wersja zdecydowanie bardziej owocowa, bazą jak zawsze jest mieszanka płatków owsianych (różnego rodzaju).

Tym razem byłam naprawdę cierpliwa bo granolę przełożyłam do pudełka dopiero jak wystygła. Żeby nie podjadać i żeby nie kusiło to upiekłam ją wieczorem i zostawiłam do ostygnięcia przez noc.


Nie umiem podać daty przydatności takiej domowej granoli, nie wiem jak długo można ją przechowywać w pudełku. A to wszystko dlatego, że szybko „się” ją zjada.

Smacznego biegowego wszystkim. Wolne dni, te dłuższe weekendy są idealne żeby sobie pobiegać….

Dziś niedziela to KGB biega po Kabackim!


Do zobaczenia

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. tak jak jajka są 0 i 1 bo wolny wybieg tak jest z domową granolą! jakbym sama owies uprawiała to by była klasa 0 :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. dokładnie! bo wiadomo w 100% z czego przygotowana!

      Usuń
  3. nic nie zastąpi domowej granoli. Jestem absolutną fanką, robię regularnie, w różnych konfiguracjach. I tak jak piszesz, granola to sposób na porządek w szafkach, podobnie jak zapiekanka - na porządek w lodówce

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa