6 listopada 2014

Na wynos ale w domu

Tajszczyzna na domowym talerzu fot. D.Szymborska


Jedna z moich ulubionych scen w komedii „Mr&Mrs Smith” to, tak w której super szpieg grana przez Angelinę Jolie wyznaje swojemu mężowi, super szpiegowi Bradowi Pittowi, że ona nie umie gotować! Wszystko co przez 5 do 6 lat małżeństwa podawała na kolację to było jedzenie zamawiane i tylko odgrzewane.

Nie jestem super szpiegiem, ba nawet zwykłym szpiegiem i umiem gotować. Jednak czasem fajnie podać gotowca! I nie chodzi mi o mrożonki ale o takie jedzenie, które przyniesiemy w pudełku styropianowym i potem ładnie podamy na ciepłym talerzu.


Byłam dziś w Hali Mirowskiej, więc nie byłabym sobą jakbym nie zahaczyła o Asia Tasty. Tym razem się śpieszyłam i wiedziałam, że dziś będzie krucho z czasem na gotowanie. Efekt kurczak curry z ryżem i surówką. Zaskoczyła mnie wielkość porcji. Jak przełożyłam na patelnię żeby podgrzać, a potem na talerz. I teraz nie wiem czy pan kucharz uznał, że będę bardzo głodna, albo na taką po pływaniu wyglądałam, albo po prostu tam są takie duże porcje a ja tego wcześniej nie zauważyłam.


Nic to obiad wyserowany! Zjedzony i tylko patelnia i talerz do zmywania, bo pałeczki były jednorazowe!

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa