18 listopada 2014

Nie ma smutnych biegaczy…

Tu się cieszę na 3500m n.p.m. na Teide


Nie ma. Owszem bywają wściekli, niezadowoleni, źli ale nie smutni. Bieganie naprawdę poprawia humor. Za to je właśnie tak lubię.

Samo wyjście na trening bywa ciężkie, najgorzej jest rano. Jest ciemno, zimno i pada. W łazience światło świeci „po oczach” jak bym była w sali operacyjnej. Milej jest w garażu podziemnym – ciemniej. Parking pod lasem. I teraz najtrudniejsze – trzeba otworzyć drzwi i wyjść. Kusi opcja podgrzewanego fotela…

Naciągam czapkę na głębiej na czoło, zapinam kurtkę. Otwieram drzwi auta, podmuch zimnego powietrza próbuje je zamknąć. Jestem silniejsza niż wiatr! Wysiadam, chowam kluczyk i odpalam stoper. Najpierw rozgrzewka, potem do lasu.

Już po jakiś 2 minutach nie jest tak zimno, po 3 nawet ta pogoda nie jest taka straszna jak wyglądała z balkonu. Po 10 minutach zaczynam czuć się lepiej. Po 15 jestem zadowolona, po 20 pojawia się lekki uśmiech. Po 30 lekkie zmęczenie (zależy jaki trening), po 45 minutach wiem, że niedługo będę kończyć (krótka poranna przebieżka), po 50 rozciągam się. Po godzinie włączam grzanie fotela i z uśmiechem wracam autem do domu.


Uśmiechu wystarcza na kilka godzin! Tak mniej więcej do wieczora gdy idę na basen. Bo nie ma smutnych pływaków….

Wygląda na to, że nie ma smutnych sportowców. Co nie znaczy, że w czasie treningu są tylko dobre emocje, oj nie. Bywa, że nic nie idzie nam zgodnie z planem, bywa, że jest bardzo ciężko. Tak długo jak trenuję tak smutna nie jestem!


Wystarczy się rozejrzeć, w metrze, na ulicy – ci smutni ludzie dziś nie ćwiczyli. Co gorsze część z nich nawet nie wie, że może nie być smutna. Amerykańscy naukowcy przekonują, że wiele czynności wykonujemy przez automatyczne naśladowanie innych osób – nic tylko się uśmiechać i biegać!

2 komentarze:

  1. Dobrze napisane ;-) Najciężej (zwłaszcza jak szaro, zimno, ciemno, czy mokro) jest ubrać się i wyjść, potem już jest z górki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzięki, zgadza się, że bywa ciężko...teraz chyba jest ten "najgorszy okres" bo jak już śnieg spadnie to nawet jak jest ciemno rano to jest jaśniej i jakoś przyjemniej :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa